2018/03/24

Motywacja, czyli co siedzi w naszej głowie?

Motywacja, czyli co siedzi w naszej głowie?

Nowo­roczne posta­no­wie­nia, czy ktoś jesz­cze o nich pamięta? Więk­szość regu­lar­nie ćwi­czą­cych ludzi w ramach moty­wa­cji sta­wia sobie nowe cele tre­ningowe. Nato­miast są też tacy, któ­rzy siłowni ni­gdy na oczy nie widzieli, ale chcą to zmie­nić.

Bar­dzo ważna kwe­stia. Trzeba wziąć pod uwagę to, że sta­wiając sobie cele, któ­rych myślą prze­wod­nią jest poprawa wyglądu naszej syl­wetki, kon­dy­cji, czy cze­goś innego i nie­ważne czy jeste­śmy począt­ku­ją­cymi, czy nie. Będziemy musieli pod­dać nasz orga­nizm wysił­kowi więk­szemu niż ten, do któ­rego przy­wykł. Musimy pamię­tać, że oprócz układu ruchu, krą­że­nia czy układu odde­cho­wego, w kość dosta­nie rów­nież nasza psy­chika. Dla­tego wła­śnie bar­dzo waż­nym fila­rem naszego tre­ningu jest moty­wa­cja.

Idąc na siłow­nie tylko po to, aby „odbęb­nić” tre­ning, który mamy zapi­sany, gdzieś na kartce i jak naj­szyb­ciej wró­cić do domu, spi­suje nas od razu na straty. Nasze myśli powinny wspie­rać nas w naszych celach. Zwroty typu „potra­fię”, „zro­bię to”, „uda mi się”, powinny sie­dzieć głę­boko w naszej gło­wie długo przed roz­po­czę­ciem tre­ningu, jak i w jego trak­cie. Nato­miast już po cięż­kim tre­ningu, powin­ni­śmy myśleć o kolej­nym, jak to robił np. Franco Columbu.


Moty­wo­wać oczy­wi­ście mogą różne rze­czy. Ulu­biona muzyka w naszych słu­chaw­kach, part­ner tre­ningowy, zwy­kłe motto, czy wideo, ogląd­nięte jesz­cze w domu. Warto też mieć kogoś, kto będzie nas inspi­ro­wał do jesz­cze cięż­szego wysiłku, gwiazd kul­tu­ry­styki, fit­ness, mistrzo­wie róż­nych dys­cy­plin spor­to­wych. Dążmy do suk­ce­sów, które oni już osią­gnęli!


3 komentarze:

  1. Człowiek sam dla siebie powinien być przede wszystkim motywatorem :) i od tego trzeba zacząć. Reszta to tylko dynamiczny dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokadnie ;) do tego jeszcze troche wytrwalosci i sukces gotowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie motywacja siedzi w naszej głowie. Sama wiem po sobie. Dopóki nie zmieniłam myślenia nie potrafiłam na dobre rozpocząć odchudzania. Szybko się poddawałam. Jestem singielką nie chciało mi się gotować tylko dla samej siebie. Postanowiłam wyszukać jakiś catering dietetyczny u mnie w Gdańsku więc skorzystałam z caterobazar jest to porównywarka cateringów dietetycznych. Zasugerowałam się tym, co podpowiadają i wybralam jedną z fit. Już 4 miesiąc jestem na diecie, a przy tym ćwiczę 3 razy w tygodniu. Do tej pory schudłam 13kg i uważam, że jest to dobry wynik. Zmieniłam myślenie, nie wmuszam w siebie jedzenie, a wręcz delektuję się nim, ponieważ mi smakuje.

    OdpowiedzUsuń